Ta strona wykorzystuje pliki Cookies do poprawnego działania.
gmina moszczenica info
REKLAMA
PIO

Co się dzieje w Sanepidach? Czytelnicy o Nowym Sączu!(Aktualizacja)

  • Dodano: czwartek, 06 sierpień 2020 22:31
  • |
  • Autor: D.Markowicz
  • |
  • Odsłon: 69805

Szanowni Państwo, ostatnio na naszym portalu i fanpage poruszyliśmy temat, o którym wiele osób bało się mówić, chodzi o kwarantanny i fałszywe testy na koronawirusa. Niestety Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne dostały sporo nowych obowiazków, z którymi chyba nie do końca sobie radzą.

W ostatnich dniach zgłosiło się do nas wiele osób, które zostały przez Sanepidy rzec by można pokrzywdzone, bo jak inaczej ująć trzymanie człowieka w kwarantannie przez 7 tygodni? Poniżej opiszemy Państwu historie ludzi, którzy mają dość milczenia i postanowili coś z tym zrobić. My, jako niezależny portal internetowy postanowiliśmy Wam pomóc i podjąć interwencję.


Dziś(06.08.2020) rozmawialiśmy też z rzecznikiem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Krakowie, i jak się okazuje otrzymują wiadomości o tym co dzieje się w Nowym Sączu. Dlaczego sprawa się pogłębia? Dlaczego dochodzi do tylu błędów i nikt nie ponosi za nie odpowiedzialności?


Pierwsza historia dotyczy Pana Ireneusza z powiatu nowosądeckiego, który ma 43 lata i leczy się na przewlekłą chorobę. Przez działanie sanepidu w Nowym Sączu zagrożona jest jego wizyta u lekarza w Krakowie, którą ma mieć w poniedziałek.


„- Panie Redaktorze, kontakt z zakażonym miałem 4 lipca. To mój kolega. W zasadzie gdyby nie telefon od kolegi i test, to nigdy bym nie pomyślał, że mam koronawirusa. Czuje się dobrze. Pisałem do Sanepidu w Nowym Sączu, bo ten nie odbiera od mnie telefonów, pisałem do Sanepidu w Krakowie oraz do Rzecznika Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia. Niestety, odpowiedzi brak.” – mówi nam Pan Ireneusz.

 

„- 14 lipca mieliśmy zrobione badanie, ja i żona. U mnie wynik pozytywne, żona miała wynik negatywny. Niestety, dzieci nikt przebadać nie chciał. Od 14 lipca z żoną i dzieciakami przebywaliśmy w jednym domu, ale w innych pomieszczeniach. Nie mieliśmy kontaktu ze sobą. Żona, ja i dzieci nie mieliśmy żadnych objawów. Dnia 28 lipca miałem powtórne badanie i wynik był negatywny. 30 lipca zrobiono kolejne badanie i po raz kolejny wynik negatywny. Niestety, kwarantanny ciąg dalszy. 4 sierpnia pani z sanepidu dzwoniąc nie zwolniła mnie z izolacji pomimo tego, że jestem zdrowy! Na dzień 7 sierpnia wyznaczono badanie mojej żonie oraz dwójce dzieci, czyli 3 dni po jej telefonie, a 8 dni od mojego drugiego wyniku ujemnego. Jaki jest sens żeby po takim czasie były robione testy??? Wyniki testów z 7 sierpnia dostaniemy dopiero w poniedziałek lub wtorek, tj. 10 – 11 sierpnia. Ja z wynikiem ujemnym, zdrowy siedzę w izolacji bezprawnie! Dlaczego nie zrobiono badań żonie i dzieciom wtedy, kiedy badano mnie 28 i 30 lipca?” – dodaje rozmówca.

 

„- Muszę tutaj dodać, że osoba, która miała ze mną kontakt została zwolniona z kwarantanny po niecałym tygodniu, a u mnie taka szopka. Po co trzymać moja rodzinę i mnie zdrowego w kwarantannie w dalszym ciągu??? Kto powie mi, na jakiej podstawie sanepid trzyma mnie w izolacji po dwóch badaniach ujemnych???" – dodaje oburzony Pan Ireneusz.

 

„- Do sanepidu się nie idzie dodzwonić, ponadto szpital ukrywa chorych. Chora osoba z personelu robi test i pracuje do czasu otrzymania wyniku. Potem idzie na kwarantannę czy tam izolacje, a reszta, co miała z nią kontakt pracuje dalej. Tak jest choćby na chirurgii ogólnej. Można to sprawdzić… Najlepsze jest to, że nie mam żadnej decyzji i nie wiem, kto skierował mnie na kwarantannę i czy w ogóle skierował. Choruje od 10 lat, w poniedziałek 10 sierpnia mam wizytę u lekarza w Krakowie, na którą czekałem i co teraz? Sanepid ma to gdzieś.” – nadmienia Pan Ireneusz.

 

Jak widzimy, dochodzi tu do pewnych zaniedbań, być może naruszane są nawet prawa i wolność człowieka. Jeśli Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Nowym Sączu będzie działać tak jak donoszą nam czytelnicy, to Nowy Sącz i powiat nowosądecki jeszcze długo będzie czerwoną wyspą. Kolejna sprawa jest taka, że problem śmiertelności może zacząć się dopiero za niedługo, gdy ludzie będą mogli dostać się do lekarzy i zrobić sobie badania. Może dojść do tego, że niektóre choroby wykryte zostaną za późno.

 

Kolejnym naszym rozmówcą jest mieszkaniec Nowego Sącza, który wraz z żoną postanowił do nas napisać i również dodać swoją cegiełkę w tej sprawie.


„- Postanowiliśmy do Państwa napisać i dodać wraz z żoną swoją cegiełkę w tej sprawie. Od 10 lipca jesteśmy z żoną na kwarantannie. Żona miała wynik dodatni a ja zaś ujemny.” – pisze do nas Pan K.


Nowosądecki Sanepid nie popisał się i w tym przypadku. Nasz czytelnik z żoną na badanie musiał przyjechać do punktów, nikt nikogo nie weryfikował, równie dobrze nasz Rozmówca mógłby wysłać znajomego i nikt nawet by się nie spostrzegł.


„- Wymazów z dowodem nikt nie weryfikował, mogłem podesłać kolegę, który podał by się za mnie i nikt by o tym nie wiedział.” – nadmienia Czytelnik.


Po pierwszym wymazie nasz Rozmówca został zaproszony na kolejny, jednak nie poznał wyniku tego pierwszego. Został poproszony o Pesel, a Pani z Sanepidu miała oddzwonić. Niestety, tak się nie stało, Pani z Sanepidu w Nowym Sączu nie oddzwoniła. Po dziesiątkach telefonów, e-maili i sms udało się dowiedzieć, ze nazwisko naszego Rozmówcy zostało całkowicie przekręcone, ale po numerze PESEL wyszło, że wynik jest ujemny.


Następnie, żona naszego Czytelnika miała wymaz robiony w szpitalu. Żeby poznać wynik nasz Czytelnik wraz z żoną próbowali kontaktować się na szczęść numerów, jednak te były albo zajęte albo nikt nie odbierał.


„- Po tygodniu zadzwoniliśmy na oddział zakaźny i tam poznaliśmy wynik żony, który okazał się być wynikiem negatywnym. Na kolejne badanie żony mieliśmy się skontaktować z sanepidem i mieli powiedzieć, kiedy ma się ono odbyć. Pomijam fakt, że zadzwonili z informacją o wymaz półtorej godziny przed samym wymazem, gdzie jej wynik był względny.” – dodaje Rozmówca

 

Jak się okazało, Sanepid nie był pewny wyniku, twierdzili, że ten jest pomiędzy negatywnym a pozytywnym, tak, więc założyli że wynik jest pozytywny. Chora sytuacja! Sanepid z Nowego Sącza skierował naszego Rozmówcę i jego żonę do Krakowa w celu badania żony. Dostali na ten wyjazd pozwolenie. W tym miejscu pojawia się kolejny absurd Sanepidu w Nowym Sączu.


„- W Krakowie pobrano żonie wymaz i okazało się, że wynik znów jest pozytywny. Tak powiedzieli. Zastanawiamy się ile jeszcze czasu Sanepid będzie więził nas we własnym domu, tym bardziej, że jesteśmy zdrowi. Co jeszcze Sanepid wymyśli?” – mówi nasz Rozmówca

 

To pokazuje, że Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Nowym Sączu nie wyrabia, ma poważne kłopoty w swoich obowiązkach i cierpią przez to ludzie. Jak tak można? Pojawia się też pytanie na ile wiarygodne są testy? Pisaliśmy ostatnio o historii młodego mieszkańca Moszczenicy, gdzie Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne w Szczecinie i Krakowie również prowadziły jakieś dziwne działania.

 

Zgłosiła się do nas także Pani o rzadko spotykanym imieniu, która jest mieszkanką Rudy Śląskiej. Ze względu na unikatowe imię poprosiła o anonimowość, co zgodnie z Ustawą Prawo Prasowe gwarantujemy.


„- Również możemy się podzielić ciekawą informacją z narzeczonym Rafałem, jednak ja chciałabym zostać anonimowa ze względu na swoje dość nietypowe imię.” – pisze do nas nasza czytelniczka na Facebooku.


„- Jesteśmy mieszkańcami Rudy Śląskiej co prawda województwo Śląskie, ale 19 lipca został wykonany Rafałowi test na obecność Koronawirusa w mieście Chorzów w szpitalu zakaźnym do dnia dzisiejszego tj. 6 sierpnia walczyliśmy o uzyskanie dokumentacji medycznej z wyniku pozytywnego gdzie sanepid w Rudzie Śląskiej raczył nas powiadomić że nie posiada takich wyników, szpital w Chorzowie również nie posiada wyników takiego pacjenta więc proszę nam wytłumaczyć na jakiej podstawie została na nas kwarantanna. Pani poinformowała nas, że nie powinno nas to interesować, że wystarczy, że przekazali nam przez telefon, że wyniki jest dodatni. Sanepid ani szpital nie posiada naszych wyników badań, bo tak owe według ich w sumie nie zostały wykonane, ale wynik pozytywny. Puszczamy to w świat po 20 dniach kwarantanny, na której nie wiadomo jak długo jeszcze zostaniemy. Pozdrawiam Was ciepło 😊” – pisze nasza Czytelniczka.

 

Czy Stacjie Sanitarno-Epidemiologicznej nadużywają swoich uprawnień i nie dopełniają swoich obowiązków? na YouTube można prześledzić jak "chorują" górnicy, jednak dziwnym trafem filmy są bardzo szybko kasowane. Ponoć dochodziło nawet do zgubienia testów. Takie rzeczy są przecież niedopuszczalne.

 

Udało nam się porozmawiać też z mieszkańcem powiatu gorlickiego, jest to osoba będąca na weselu w Nawojowej. Ten Pan wraz z żoną i siostrą na kwarantannie przebywa już 7 tydzień. Dla gorlickiego sanepidu, nie jest dziwne, że wynik testu mieszkańca powiatu gorlickiego już po raz siódmy jest pozytywny. Co jeśli ten wynik będzie utrzymywał się rok lub dłużej? Nasz rozmówca będzie tyle czasu więźniem własnego domu. Weselnik z Nawojowej objawów nie miał i gdyby nie telefon od Pana Młodego i z Sanepidu to żadnym wirusie nie było by mowy.


„- Żyjemy z tygodnia na tydzień, od wyniku do wyniku. Zakupy robią nam znajomi albo rodzina i rozliczamy się on-line, no, ale ileż można siedzieć w domu będąc zdrowym? Nie wiem nawet czy żona się zaraziła, pierwszy wynik miała negatywny i tyle. To jakaś paranoja, że żona nie może sobie zrobić wymazu, bo Pani z gorlickiego Sanepidu powiedziała, że żona wymaz będzie mogła zrobić dopiero wtedy, jak ja i siostra będziemy mieli dwa wyniki ujemne. Jak tak można? To jest jeden wielki absurd!” – mówi zdenerwowany Rozmówca.

 

Trzeba przyznać i podkreślić w tym miejscu, że przynajmniej ze Stacją Sanitarno-Epidemiologiczną w Gorlicach na razie jest bardzo dobry kontakt.


W chwili pisania tego artykułu rozmawialiśmy z kolejną osobą, Panią Justyną, która jest mieszkanką powiatu nowosądeckiego i która wraz z córką przez słynny Sanepid z Nowego Sącza więziona bez żadnych wymazów jest już w domu 3 tydzień, ale to temat na osobny artykuł.


Szanowni państwo, proszę zwrócić uwagę, że czerwone i żółte punkty na mapach są tam gdzie pojawia się problem z poprawnym funkcjonowaniem Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych. Należy sprawdzić czy nie jest łamane prawo. Dlaczego nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za swoje działania. 


Stawiamy w tym miejscu pytanie, gdzie są ogólnopolskie media? Niestety, ale takie sytuacje ja powyżej wzbudzają brak zaufania i chęci jakiejkolwiek współpracy ludzi ze Stacjami Sanitarno-Epidemiologicznymi.


Kolejnym problemem jaki słyszymy od naszych czytelników jest służba zdrowia, która zamiast leczyć kieruje na testy na obecność COVID-19. Czy teraz nawet zwykłe przeziębienie jest równoznaczne z testem na koronawirusa? Kolejne pytanie czy test przy grypie lub przeziębieniu nie pokaże wyniku pozytywnego? Dziwne jest to, że niby wirus jest nowy, nieznany, a testy idą pełną parą i są niby miarodajne…


Drodzy Czytelnicy, wielu z Was pytało także o sprawę zostawionej próbki i wyniku pozytywnego. Ten przypadek nie miał miejsca w powiecie gorlickim i nowosądeckim.


Dziwi też fakt, że w internecie blokowanych jest coraz więcej filmików i artykułów pokazujących obraz jak to naprawdę jest z pandemią. Po swoim wystąpieniu od zawodu lekarza odsunięta została także lekarz. Anna Martynowska, która nie bała publicznie kwestionować się istnienia koronawirusa. Coraz mniej wypowiada się dr. Zbigniew Martyka, ordynator szpitalu zakaźnego w Dąbrowie Tarnowskiej, za to często widzimy prof. Krzysztof Simona, który najpierw głosił, że koronawirusa nie ma, a ofiary wypadków oznacza się jako COVID-19, a teraz nagle zmienił zdanie o 180 stopni.

 

------------------------------------------------------
AKTUALIZACJA - 07 SIERPNIA 2020:

Udało nam się dodzwonić do Zastępcy Dyrektora Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Nowym Sączu. Pani Dyrektor obiecała przyjrzeć się sprawie Pana Ireneusza. Jak widać udało się, dziś Pan Ireneusz został zwolniony z kwarantanny i w poniedziałek może udać się na badania. Dziękujemy Pani Dyrektor za podjęte działania. Mamy też nadzieję, że mieszkańcy Nowego Sącza i powiatu nowosądeckiego z działań Sanepidu będę zadowoleni.

Komentarze  
0 #12 Kaczy 2020-08-08 10:47
Wszystkie problemy z funkcjonowaniem sanepidu w Nowym Saczu sprowadzaja sie do niewystarczajacej liczby pracownikow. Mialem okazje tam byc, i zobaczyc to od kuchni (skierowany do pomocy). Narzekac kazdy potrafi, ale biorac pod uwage fakt, ze pod nadzorem sanepidu w powiecie nowosadeckim jest oonad 5000 osob, a w polaczeniu z niewystarczajaca liczba pracownikow, generuje to problemy i opoznienia. Prawda jest taka, ze jednostki terenowe jak i gis, nie byli przygotowani na taka sytuacje w kwestii technicznej.

Wyobrazcie sobie panstwo, ze dla kazdej z 5000 osob (a w tej chwiki zapewne juz wiekszej) decyzje dot. Kwarantanny, izolacji, badania czy innych sytuacji zwiazanych z epidwmia, musza zostac dostarczone do nadzorowanych osob sposob dwojaki. Po pierwsze w formie maila z decyzja oraz fizycznie, papierowo poczta. Jak wapomnialem wyzej, systemy informatyczne nie byly przygotowane do takiej sytuacji, i zwyczajnie wszystkie dane, tj. Imie, nazwisko, pesel, adres itd. Trza wpisywac z "palca", do tego dochodzi wypelnianie kopert i wkladanie pism. Kolejna rzecz, to weryfikacja danych. Wbrew temu co sie ludziom wydaje, to osob o takim samym imieniu i nazwisku w powiecie moze byc sporo. Aby informacje przez sanepid byly rzetelne, trzeba porownywac pesele, a to gwneruje straty w czasie. Po prostu ktos musi to zrobic. I tutaj jest problem z mala liczba pracownikow.

Uwierzcie mi, tam ludzie leza, a pracuje po 12 i nawet 14 h. Rozwiazanie problemu jest zarazem proste i skomplikowane. Wystarczy wprowadzic akuteczny system obslugi ludzi nadzorowanych i pewna automatyzacje, ktora wiele procesow wykona za pracownikow.

Jak wspomnialem, mialem okazje byc tam w formie dodatkowych rak do pracy, i zdarzylem zaobserwowac jak to wyglada. Mam nadzieje, ze chociaz czesc osob zrozumie panujace tam warunki.
Cytować
+14 #11 Renata 2020-08-08 01:23
A ja się zastanawiam co to za służba zdrowia, gdzie przez istnienie jednej choroby odmawia się pomocy ludziom. Przychodnie zamknięte, tylko teleporady - oczywiście ten sam lekarz, który na NFZ boi się przyjąć nie ma już takich obiekcji przy wizycie prywatnej. Banda..
Cytować
+4 #10 Ryszard 2020-08-07 19:24
https://gazetawroclawska.pl/kobieta-zmarla-w-pracy-z-powodu-maseczki-inspekcja-pracy-badamy-to/ar/c1-14981713
Cytować
+1 #9 Ryszard 2020-08-07 19:10
W kwietniu,po przyjezdzie z Hamburga,trafilismy na przymusowy areszt domowy tzw.kwarantanne 2tyg.W trakcie trwania tego aresztu trafilem na SOR Gdynia -maly,na szescie,incydent kadriologiczny-na SOR wykonano mi badania na Covid19 wynik ujemny.Lekarz wpisal mi w karte,ze nie ma potrzeby odbywania dalszej "kwarantanny".Do domu wrocilem taksowka.Rano wykonalem tel.do gdynskiego sanepidu i uslyszalem cyt.'lekarz tu o niczym nie decyduje,decydujemy my i prosze sie nadal stosowac do "przepisow" i pozostania w "kwarantannie...Zadzwonilem do Min.Zdrowia,przedstawilem stanowisko pani z Sanepidu Gdynia.Poproszono mnie o pisemne zlozenie zazalenia,co uczynilem.Po ok.jednego miesiaca odpowiedz/e-mail/ z ministerstwa i Sanepid Gdynia "wszystko zgodnie z procedurami...".No comment.
Cytować
+3 #8 Henryk 2020-08-07 16:12
W moim przypadku największym problemem jest brak nadania przez Sanepid sądecki statusu - odpowiednio mnie zarażonemu, jako przebywający w izolacji domowej, pozostałym członkom rodziny jako osoby przebywające w kwarantannie domowej.
Od dwóch tygodni nasze zakłady pracy domagają się takim oficjalnej informacji od Sanepidu, szykanują nas grożą konsekwencjami, wstrzymują wynagrodzenia. Zrobił się z tego problem, ponieważ za chwilę trzeba płacić ratę kredytu, a przelewu od pracodawcy nie ma, trzeba będzie negocjować odroczenie spłaty raty kredytu. Druga sprawa - tuż po wyniku pozytywnym Sanepid kazał skontaktować się ze szpitalem zakaźnym w Krakowie (mieszkam w Sączu, 1 km od szpitala), Kraków wyznaczył datę i godzinę wizyty, ale cóż z tego skoro od ośmiu dni bezskutecznie próbuję zdobyć przepustkę na ten wyjazd (nie da się tam dodzwonić, na maile nie odpowiadają), choć wszystko o nas wiedzą, bo policja kontroluje nas regularnie. Wszelkie prośby, skargi nie dają nic, prywatnie jeden z pracowników Sanepidu krakowskiego powiedział mi ,, panie nie szarp się pan, Sącz to państwo w państwie, niic pan nie zdziałasz, przecież oni mimo braków kadrowych nic nie robią, nie wzmacniają się kadrowo nie proszą o pomoc. Patrz pan jaką robią sobie prasę, prezydent miasta przerwał urlop (jaki łaskawy!), wojsko organizuje masowe wymazywanie (osiemdziesiąt osób dziennie - przy tak ogromnej lokalnie skali problemu, to prawie zero). Przypominam, to mówi urzędnik z Krakowa. Nic dodać, nic ująć.
Cytować
+1 #7 kornelia 2020-08-07 16:08
Cytuję Pracownik sanepidu:
Wiele z tego co opisuje nie jest zgodne z prawem. Takie są wytyczne. Jeśli wynik jest pozytywny i chory nie odizoluje się od rodziny to rodzina siedzi z nim 7 dni o uzuzyskania dwóch ujemnych wyników u chorego. Po 7 dniach rodzina ma wymaz.
Rozporządzenie o stanie epidemii mówi też że w przypadku covid_19 laboratori nie musi wysyłać nigdzie wyników tylko wystarczy że umieści wynik badania w systemie ewp. Takie są niestety przepisy.
Ciekawe bomężowi nie pozwolono zostać w sąsiednim mieszkaniu . ani nie zaproponowano by córa tam poszła o istnieniu izolatorium nie wspomne
Cytować
+1 #6 Justyna 2020-08-07 14:19
Cytuję Marcin:
Cytuję Justyna:
Ja bym mogła opisać historię od drugiej strony, cała rodzina chora, zero zainteresowania z jakiejkolwiek strony, brak możliwości wykonania badań. Teraz już tydzień po wymazie nadal nikt nie dzwonił skierować nas na izolację domową, w szpitalu w Sączu nie zrobili ojcu żadnych badań mimo próśb (twierdzili że nie mają możliwości bo nie ma wolnych miejsc na oddziale) widocznie w taki sposób działa chory system, że nawet lekarze mają związane ręce, tylko w telewizii pokazują jak to pieknie wszytko działa. Wogóle książkę bym napisała. Dzwoniłam i zgłaszałam sprawę wszędzie nawet do głównego inspektora sanitarnego w Warszawie I po za telefonem z pytaniem czy sprawa została rozwiązana zero reakcji.


Jak nie mieliście badań to skąd wiesz, że byliście chorzy ?? ?? Wmówiliście sobie Covida?

Przeczytaj mój komentarz tak z kilka razy, albo chociaż raz ze zrozumieniem zanim będziesz próbował zabłysnąć
Cytować
-5 #5 Marcin 2020-08-07 09:51
Cytuję Justyna:
Ja bym mogła opisać historię od drugiej strony, cała rodzina chora, zero zainteresowania z jakiejkolwiek strony, brak możliwości wykonania badań. Teraz już tydzień po wymazie nadal nikt nie dzwonił skierować nas na izolację domową, w szpitalu w Sączu nie zrobili ojcu żadnych badań mimo próśb (twierdzili że nie mają możliwości bo nie ma wolnych miejsc na oddziale) widocznie w taki sposób działa chory system, że nawet lekarze mają związane ręce, tylko w telewizii pokazują jak to pieknie wszytko działa. Wogóle książkę bym napisała. Dzwoniłam i zgłaszałam sprawę wszędzie nawet do głównego inspektora sanitarnego w Warszawie I po za telefonem z pytaniem czy sprawa została rozwiązana zero reakcji.


Jak nie mieliście badań to skąd wiesz, że byliście chorzy ?? ?? Wmówiliście sobie Covida?
Cytować
+1 #4 Pracownik sanepidu 2020-08-07 09:37
Wiele z tego co opisuje nie jest zgodne z prawem. Takie są wytyczne. Jeśli wynik jest pozytywny i chory nie odizoluje się od rodziny to rodzina siedzi z nim 7 dni o uzuzyskania dwóch ujemnych wyników u chorego. Po 7 dniach rodzina ma wymaz.
Rozporządzenie o stanie epidemii mówi też że w przypadku covid_19 laboratori nie musi wysyłać nigdzie wyników tylko wystarczy że umieści wynik badania w systemie ewp. Takie są niestety przepisy.
Cytować
+6 #3 Ireneusz 2020-08-07 09:24
To to nic, Sanepid Sądecki tak dziala, że ludzie po kontakcie z osoba z koronowirusem jeszcze 5 dni chodzą zanim łaskawie sanepid nie zadzwoni do nich. To ja się pytam jak ma się nieróżnośc choroba. Kto za to płaci???????
Cytować
+5 #2 kornelia 2020-08-07 03:03
Witam . Niestety tak działają sanepidy . My też mieliśmy sytuacje,że mąż miał ujemny i czekaliśmy z naszym 2 wynikiem ujemnym 7 dni bo miał robiony 2 wymaz po siedmiu dniach od ostatniego kontaktu z osobami dodatnimi . Mało brakowało a czekalibyśmy jeszcze 2 dni bo zapomnieli córę dać na listę do wymazów. Co do kontaktu z Chorzowskim sanepidem nie narzekam bo idzie się dodzwonić i nawet udzielili nam informacje, że na koncie e pacjent można znaleźć informacje, że ma się wynik dodatni czy ujemny. Co do opieki to faktycznie jest żadna sam sobie wszystko załatw . Awaria wody - kran na ulicy , policja przejeżdża na kontrole ale radźcie sobie sami. Pomijając dziwne zwlekanie , mylące informacje o czasie kolejnych wymazów , dzięki błędom sanepidu nasza poczta trafiła no szpary w drzwiach kamienicy ( listonosz na urlopie a zastępca nie miał klucza ) bo sanepid nie dopilnował informacji dostępnej Poczcie,że mamy kwarantanne nadal.
Cytować
+4 #1 Justyna 2020-08-07 01:13
Ja bym mogła opisać historię od drugiej strony, cała rodzina chora, zero zainteresowania z jakiejkolwiek strony, brak możliwości wykonania badań. Teraz już tydzień po wymazie nadal nikt nie dzwonił skierować nas na izolację domową, w szpitalu w Sączu nie zrobili ojcu żadnych badań mimo próśb (twierdzili że nie mają możliwości bo nie ma wolnych miejsc na oddziale) widocznie w taki sposób działa chory system, że nawet lekarze mają związane ręce, tylko w telewizii pokazują jak to pieknie wszytko działa. Wogóle książkę bym napisała. Dzwoniłam i zgłaszałam sprawę wszędzie nawet do głównego inspektora sanitarnego w Warszawie I po za telefonem z pytaniem czy sprawa została rozwiązana zero reakcji.
Cytować
Dodaj komentarz
1. Komentarze może dodawać każdy czytelnik portalu, posiadający lub nie posiadający zarejestrowanego konta.
2. Nie będą publikowane komentarze które zawierają słowa powszechnie używane za wulgarne i obraźliwe.
3. Osoba która poczuła się obrażona przez komentarz może wystąpić o udzielenie adresu IP w celu ustalenia tożsamości obrażającego.
4. Publikowane nie będą komentarze które są skrajnie rasistowskie, antysemickie, szowinistyczne.
5. Publikowanie nie będą komentarze które zawierają reklamy produktów lub usług.
6. Publikowane nie będą komentarze które zawierają uwagi skierowane do redaktorów i moderatorów Moszczenica Info - w tym celu prosimy o kontakt mailowy.
7. Dodając komentarz zgadzasz się na publikacje swojego adresu IP.


Pogoda

 

Logowanie

REKLAMA
Moszczenica Info
 
Na skróty
 
Image
Copyright © 2008-2018 Moszczenica Info.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kreacja: Agencja DM