Ta strona wykorzystuje pliki Cookies do poprawnego działania.
gmina moszczenica info
REKLAMA

Zdalna nauka – rząd chwali, a dzieciom i rodzicom brakuje sił!

  • Dodano: sobota, 07 listopad 2020 09:37
  • |
  • Autor: D.Markowicz
  • |
  • Odsłon: 1444

Rodzice krytykują i brakuje im sił, a rząd uparcie twierdzi, że zdalna nauka działa perfekcyjnie. No, ale żyjemy w kraju, gdzie coś się robi za nim się pomyśli. Jak to powiedział ostatnio jeden z polityków: „Mateusz, ty już nawet nie udajesz, że nad czymkolwiek panujesz”.

 

Wczoraj mieliśmy okazję zobaczyć jak w praktyce wygląda nauka zdalna. To, co zobaczyliśmy po prostu nas przeraziło. Po pierwsze każe dziecko potrzebuje swojego komputera, więc przy dwójce lub trójce dzieci potrzeba już 3 urządzenia. Potrzebna jest także drukarka i dobry internet.

 

- Komputer i to taki w miarę, żeby się nie zacinał, do tego drukarka no i internet. W naszej miejscowości z internetem jest ogromny problem. Światłowód reklamują, ale nie każdy może się do niego podpiąć, bo trzeba być ujętym w projekcie. – mówi Matka jednego z uczniów.

 

Bardzo dobrze zauważono problem internetu. Niestety w naszej miejscowości światłowód jest zrobiony dla domów, które i tak go nie chcą, bo tak zakładał projekt. Osoby, które chcą się podpiąć mają problem. Jedynym rozwiązaniem jest LTE, które działa jak działa, lub internet radiowy. Spora część mieszkańców ma internet gminny, ale tutaj prędkość do dyspozycji to ok. 2 mb/s, co oznacza, że marne szanse są na płynną naukę.

 

Kolejny ogromny problem to czas, jaki rodzice muszą poświęcić, a wielu z nich pracuje. Przy trójce dzieci w wieku szkolnym, jeden rodzic poświęca niemal cały dzień z przerwą na ugotowanie i podanie obiadu.

 

Rząd oferuje zasiłek opiekuńczy, ale jak zwykle nie interesuje go sytuacja przedsiębiorców. Przecież rodzic w ten czas nie przychodzi do pracy, a pracę ktoś wykonać musi. No, ale co tu się dziwić, obecny rząd od samego początku nie interesował się przedsiębiorcami. Jedyna misja Mateusza Morawieckiego to wymyślanie nowych podatków i dźwiganie obecnych, tak, aby w Polsce nie opłacało prowadzić się firmy.

 

O zdalne nauczanie zapytaliśmy na naszym fanpage. W momencie pojawiło się 30 komentarzy, które są niemal jednoznaczne.

 

- Na tydzień-dwa jeszcze ok;-) Ale na dłuższą metę to porażka! – pisze Pani Marta.

 

- Uważam, że ogóle to jest porażka, dzieci powinny się uczyć w szkole a nie w domu przed komputerem 😠 a rodzice? Kto ma pracować,? – odpowiada Pani Iwona.

 

Na bardzo ważną kwestię zwraca uwagę Pani Paulina:

 

- To nie jest żadna nauka powiedzmy sobie szczerze. rozwiązywanie zadań z komputera to nie to samo, co szkoła ciekawe czy rząd ma pomysł jak naprawić straty, jakie poniosą dzieci w związku z tym eksperymentem edukacyjnym i problemy w kolejnych latach edukacji ? – czytamy w komentarzu Pani Pauliny.

 

Jak zauważają rodzice i nauczyciele, na zdalnym nauczaniu dzieci bardzo cierpią, a szczególnie te, które gorzej przyswajają sobie wiedzę i trzeba poświęcić im więcej czasu. Dla nauczycieli zdalne nauczanie to też porażka.

 

- Panie Redaktorze, ja rozumiem tych wszystkich rodziców, bo sama nim jestem. Proszę sobie wyobrazić, że ja prowadzę lekcje on-line, a moje dziecko w pokoju obok uczy się on-line i potrzebuje mojej pomocy. Tydzień lub dwa jeszcze się da tak pracować, ale na dłuższą metę nie ma szans. Kto weźmie odpowiedzialność za to, że dzieci czegoś nie będą potrafiły? W szkole to inna bajka, zawsze mogę podejść, wytłumaczyć, pokazać. Proszę też rodziców, aby nie zapominali, że m nauczyciele też jesteśmy ludźmi i też mamy swoje rodziny, też potrzebujemy wolnego czasu. Prosimy o wyrozumiałość i o to, aby nie wylewać na nas swojego żalu, bo to nie nasza wina. My chcemy uczyć normalnie w szkole. – mówi w rozmowie z nami jedna z Nauczycielek.

 

Kolejny rodzic zauważa jeszcze jeden problem. Co z wychowaniem fizycznym?

 

- Najlepsze są zajęcia zdalne z wf ,zamiast pozwolić im wyjść na świeże powietrze ,że o sprzęcie do nauki nie wspomnę mają dzieci mieć a skąd na to rodzic ma wziąć to nikogo nie obchodzi. – czytamy w komentarzu Pani Joanny.

 

Jeszcze innym problemem są klasy 1-3! Czy ktoś z rządzących pomyślał o tych dzieciach? O tym, że szczególnie klasa pierwsza to najważniejszy etap edukacji? Nauka liter, czytania, pisania itp.

 

Kiedy ten koszmar się skończy? Nikt tego nie wie, a miłościwie panujący nam Mateusz Morawiecki wciąż wymyśla różne dziwne obostrzenia, które nic nie dają i nic nie wniosą gdyż mamy sezon grypowy. Teraz każdy, kto ma katar lub kaszel kierowany jest na test, a ten od razu pokazuje koronawirusa. Czym koronawirus jest leczony? Niczym, bo leku nie ma.

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację

Pogoda

 

Logowanie

REKLAMA
Moszczenica Info
 
Na skróty
 
Image
Copyright © 2008-2018 Moszczenica Info.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kreacja: Agencja DM