Ta strona wykorzystuje pliki Cookies do poprawnego działania.
gmina moszczenica info
REKLAMA

Czy można ukraść swoją własność? Wykonawca oskarża OSP Staszkówka!

  • Dodano: czwartek, 29 październik 2020 13:51
  • |
  • Autor: D.Markowicz
  • |
  • Odsłon: 2467

Pod koniec maja publikowaliśmy materiał o zakończeniu remontu budynku remizy Ochotniczej Straży Pożarnej w Staszkówce. Wydawać by się mogło, że temat jest zamknięty, ale pojawił się pewien problem. Wykonawca oskarża strażaków o przywłaszczenie okien, drzwi i bram garażowych.

 

W internecie krąży już informacja na ten temat. Niestety jest ona nieprawdziwa i nierzetelna. Pod postem podpisał się nijaki „Społecznik”.

 

Kolejne działania wójta pod lupą prokuratury
Wystarczyło że gmina wyrwała własność remizy z rąk staszkowskich strażaków a do akcji już włączył się prokurator. Otóż w toku prowadzonych postępowań związanych w remontem budynku doszukano się działań niezgodnych z prawem noszących znamiona przestępstwa i wójt postawiony został na wezwanie w gorlickiej policji.

Sprawa owiana była wielką tajemnicą aż tu majestatycznie temat ten ogłosił sam wójt na sesji rady gminy. Zagrywka godna mistrza. Wytłumaczył że nie wie o co chodzi ale na pewno wiedzą strażacy ze Staszkówki u których przetrzymywane są rzeczy objęte prokuratorskim śledztwem.
Klasyka… wójt przygotował sobie twardy grunt. Wójt nie winny, winni strażacy. Przecież każda afera w gminie ma swojego kozła ofiarnego. Tylko wójt jest nieskazitelnie czysty.

Czy są jeszcze jakieś działania wójta względem których nie toczy się śledztwo czy dochodzenie pod nadzorem prokuratury?

Będziemy bacznie śledzić wątek staszkowskiej afery i przekazywać do opinii publicznej wyniki prokuratorskiego śledztwa. Tak istotne dla lokalnej społeczności fakty nie mogą być ukrywane.
Społecznik – czytamy w poście opublikowanym na facebooku

 

Jak sprawa wygląda naprawdę? Czy jest to afera na wysoką skalę? Zamiast pisać bzdury i rozpowszechniać nieprawdziwe informacje wystarczyło chwycić za telefon i dowiedzieć, o co w tej sprawie tak naprawdę chodzi.

 

Należy zacząć od tego, iż remont remizy wykonywała firma „ELBUD – 2 s.c.” z Gorlic. Prace wykonanie i odebrane. Pod protokołem odbioru żadna ze stron uwag nie wniosła. W tym miejscu należy podkreślić, że firma umowę zawarła ze Związkiem Gmin Ziemi Gorlickiej.

 

Remont został wykonany i odebrany. Na konto wykonawcy przelaliśmy pieniądze. Teraz czekamy na rozliczenie dotacji. Pod protokołem nikt nie wniósł uwag, nie rozumiem, dlaczego po wszystkim pojawia się problem? Trzeba jeszcze dodać, że w tej sprawie stroną postępowania nie jest Gmina Moszczenica. Umowę zawarł i zlecał Związek Gmin Ziemi Gorlickiej. – mówi Jerzy Wałęga, wójt gminy Moszczenica.

 

Wykonawca domaga się od Ochotniczej Straży Pożarnej w Staszkówce wydania zdemontowanych pięciu sztuk okien PCV, dwóch sztuk aluminiowych drzwi zewnętrznych, jednej bramy garażowej otwieranej i jednej bramy garażowej segmentowej. Problem w tym, że rzeczy te są własnością Ochotniczej Straży Pożarnej w Staszkówce, a dowodem potwierdzającym to są faktury zakupu(do wglądu pod artykułem).

 

Wykonawca powołuje się na par. 3 ust. 7… umowy, który mówi, iż do obowiązku Wykonawców ( Firmy Handlowo – Usługowo – Wytwórczej „Elbud-2” spółka cywilna) należy w szczególności unieszkodliwienie materiałów nienadających się do ponownego wbudowania lub wykorzystania zgodnie z przepisami obowiązującymi w tym zakresie. Wykonawca staje się posiadaczem odpadów w rozumieniu przepisów ustawy ochrony środowiska.

 

Problem tylko w tym, że rzeczy te odpadami nie są i spokojnie można je jeszcze wykorzystać. Zdjęcia zdemontowanych rzeczy zamieszczamy pod artykułem.

 

Wiemy, że sprawa otarła się o prokuraturę. Policja przesłuchiwała w tej sprawie Prezesa OSP Staszkówka Stanisława Pyzika i Wójta Gminy Moszczenica Jerzego Wałęgę, gdyż to gmina jest właścicielem remontowanej nieruchomości. Co więc jest nie tak, skoro strażacy mają faktury, które są dowodem na to, że zdemontowane rzeczy to ich własność. Zapytanie w tej sprawie skierowaliśmy do Prokuratury Rejonowej w Gorlicach i czekamy na odpowiedź.

 

„Jak mogą być skradzione przez nas nasze bramy, okna i drzwi? Jednostka posiada dokumenty, które stwierdzają, kto jest właścicielem tych rzeczy. Dodam, że były one nabyte jeszcze, kiedy prezesem był Stanisław Wiktor. Oczywiście wszystkie dokumenty, które potwierdzają, że to nasza własność zostały dostarczone na Policję w Gorlicach.” – mówi Stanisław Pyzik, prezes OSP Staszkówka.


Zapytaliśmy także Prezesa, czy materiały te nadawały się do ponownego użytku.

 

„Materiały te są pełnowartościowe, nadają się do ponownego użytku. Nie było by problemu gdyby chodziło o stare pocięte okna czy drzwi. Tutaj chodzi o bardzo dobrze rzeczy. Być może to my te rzeczy wykorzystamy.” – odpowiada Prezes Pyzik.

 

Faktem jest, że strażacy ochotnicy mają spore umiejętności. Ostatnimi czasy w OSP Moszczenica druhowie z dwóch starych niedziałających bram garażowych złożyli jedną dobrą, która od wiosny bezproblemowo służy w tamtejszej remizie. Być może ochotnicy ze Staszkówki mają pomysł na wykorzystanie okien, bram i drzwi. Trzeba przyznać, że OSP Staszkówka prężnie się rozwija a okna, czy bramy i drzwi mogłyby przydać się, aby zrobić trzeci boks garażowy.


Wójt Jerzy Wałęga również potwierdza, że elementy, które są przedmiotem sporu nadają się do ponownego użytku.

 

Mogę potwierdzić, że elementy, które są przedmiotem sporu, są to elementy pełnowartościowe. Osobiście je widziałem, bo staram się dbać o każde mienie gminne. Elementy są zabezpieczone w bardzo dobrym stanie i nadają się do ponownego wykorzystania. Nie mam wątpliwości, że to OSP Staszkówka jest właścicielem tych przedmiotów – mówi Jerzy Wałęga, wójt gminy Moszczenica.

 

Z umowy wynika jednoznacznie, że firma może mieć roszczenia w stosunku do odpadów, które powinny być zarejestrowane pod odpowiednim kodem i powinien zostać skontrolowany cykl ich utylizacji – dodaje Wójt Wałęga.

 

Inne zdanie na ten temat ma Wykonawca, firma „Elbud-2” s.c. z Gorlic. Udało nam się skontaktować z właścicielem firmy Rafałem Bugno.

 

Ja się nie będę wypowiadał, jest na to umowa, która wyraźnie mówi, co kto miał spełnić i tego się trzymamy. Był to materiał mój i to ja miałem prawo go, że tak powiem potwierdzić czy jest do zniszczenia czy też do zwrotu. – mówi w rozmowie z nami właściciel firmy.

 

Zasugerowaliśmy wynajęcie rzeczoznawcy, który mógłby potwierdzić czy materiał nadaje się do ponownego użytku. Jednak nasz pomysł chyba nie spodobał się właścicielowi firmy.

 

Tak wygląda ta cała sprawa, którą ciężko nazwać aferą. Jak widać, osobę, która podpisuje się „Społecznik” ponosi wyobraźnia. A może takie działania i sianie dezinformacji są celowe?

 

Oczywiście, gdy tylko sprawa się zakończy poinformujemy o tym na łamach naszego portalu.

 

Komentarze (0)

Nie ma tu jeszcze żadnych komentarzy

Skomentuj

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Załączniki (0 / 3)
Udostępnij swoją lokalizację

Pogoda

 

Logowanie

REKLAMA
Moszczenica Info
 
Na skróty
 
Image
Copyright © 2008-2018 Moszczenica Info.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kreacja: Agencja DM