Ta strona wykorzystuje pliki Cookies do poprawnego działania.
moszczenica info gmina moszczenica
Artykuły
REKLAMA

Sędzia kontra wynik. Czy decyzje arbitra mogły wpłynąć na porażkę Moszczanki?

  • Dodano: poniedziałek, 25 maj 2026 06:46
  • |
  • Autor: D.Markowicz
  • |
  • Odsłon: 1586

Wczorajszy mecz (24 maja 2026 r.) pomiędzy GKS Moszczanka Moszczenica a LKS Bystra przyniósł ogromne emocje — nawet jak na realia A klasy. Niestety, po końcowym gwizdku więcej niż o samej grze mówi się o kontrowersyjnych decyzjach sędziowskich.

 

Jeszcze niedawno z dużym dystansem podchodziliśmy do oświadczenia prezesa LKS Ogień Sękowa dotyczącego przebiegu meczu z LKS Bystra. Po niedzielnym spotkaniu nasza ocena jednak nieco się zmieniła. Można odnieść wrażenie, że Roman Korba rzetelnie opisał sytuację, z którą zmagał się jego klub. Warto przypomnieć, że jego klub został ukarany.

 

Od pierwszych minut spotkania na boisku nie brakowało walki i zaangażowania z obu stron. Już około 5. minuty zawodnik Moszczanki został ukarany czerwoną kartką, przez co goście niemal cały mecz musieli grać w osłabieniu. Kontrowersje wzbudziła jednak podobna sytuacja w drugiej połowie — tym razem zawodnik gospodarzy uniknął nawet żółtej kartki.

 

Mimo gry w dziesiątkę Moszczanka nie odpuszczała i walczyła o korzystny rezultat. W pewnym momencie padł nawet gol dla gości, jednak arbiter liniowy dopatrzył się spalonego. Co istotne, sytuację udało się nagrać obecnym na meczu kibicom i o spalonym nie ma tutaj mowy. Strzał z dystansu oddaje Paweł Bugno, bramkarz jednak nie łapię piłki i dobija Mateusz Dziadzio, który wbiega zza 16 metra. Numer 99 z LKS Bystra stoi w polu karnym. Podkreślamy, o spalonym nie ma mowy.

 

W kolejnych minutach nie brakowało następnych dyskusyjnych decyzji. Zdaniem obserwatorów co najmniej trzy razy zawodnicy gospodarzy zagrywali piłkę ręką, jednak sędzia nie dopatrzył się przewinienia. W jednej z sytuacji sygnał dawał nawet arbiter boczny, ale główny rozjemca spotkania — Mikołaj Pyrcioch — nie zdecydował się na odgwizdanie faulu.

 

Ostatecznie GKS Moszczanka Moszczenica przegrała mecz 4:1. Warto jednak podkreślić, że zawodnicy obu drużyn starali się grać fair play i nie brakowało sportowej walki.

 

Po końcowym gwizdku trudno jednak uniknąć pytań: czy sposób prowadzenia zawodów był jedynie zbiegiem okoliczności, czy może problem jest głębszy? Sytuacja z meczu w Sękowej, gdzie kontrowersje wzbudziła decyzja o powtórzeniu rzutu karnego, daje kibicom sporo do myślenia.

 

Trudno jednoznacznie ocenić pracę arbitra. Być może był to po prostu słabszy dzień, brak doświadczenia lub błędna interpretacja sytuacji boiskowych. Pewne jest jednak jedno — kontrowersyjne decyzje i poczucie niesprawiedliwości potrafią skutecznie odbierać zawodnikom chęć do gry, szczególnie na poziomie, gdzie większość piłkarzy występuje wyłącznie z pasji, bez wynagrodzenia.

 

Tym większe oczekiwania kibice i kluby mają wobec sędziów, którzy za swoją pracę otrzymują wynagrodzenie i powinni gwarantować odpowiedni poziom prowadzenia zawodów.

 

REKLAMA

Co? Gdzie? Kiedy?

REKLAMA
Busy Prawa
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Najczęściej czytane

REKLAMA
REKLAMA
Moszczenica Info
 
Na skróty
 
Image

Copyright © 2008-2022 Moszczenica Info.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Realizacja, wdrożenie: Agencja DM